sobota, 19 września 2015

SIŁOWNIA dobra na wszystko.

1 września zaczęłam swoją przygodę z siłownią.


4 treningi w tygodniu.
Z diety redukcyjnej, poprzez reverse doszłam do diety mającej 2200 kcal.
Jest ciężko. Nie sądziłam, że tak trudno będzie jeść wysokokaloryczne posiłki.
Treningi z tygodnia na tydzień coraz bardziej intensywne, więc jest szansa, że wreszcie jedzenie nie będzie takie męczące.


Jak zawsze najtrudniejsze są treningi nóg : 
wspięcia na palce,przysiady, wykroki, wypychanie nóg na suwnicy itp.

Teraz skalpel wyzwanie wydaje się być dobrą rozgrzewką.
Niestety bez pomocy ani rusz.
Najlepiej znaleźć osobę, która pokaże jak ?
Treningi z trenerem to niezła motywacja, by z dnia na dzień chcieć więcej.
Dziewczyny, nie bójcie się siłowni.
Godziny na rowerku, bieganie na bieżni i inne treningi cardio sprawiają, że ciało jest szczuplejsze...ale traci na jędrności.
Faktycznie idąc po raz pierwszy na siłownię można czuć się przytłoczonym od nadmiaru sprzętu.
Najlepiej jest znaleźć instruktora, do którego możesz zwrócić się o pomoc.
Uwierz w siebie i nie bój się- dasz radę. A jeśli nie? Dasz radę następnym razem.
Staraj się dobrać odpowiednio obciążenie i nie sugeruj się tym, ile nakładają inni.
Codziennie dźwigasz torbę z zakupami lub dziecko więc dasz radę.
I nie bój się nadmiernego przyrostu tkanki mięśniowej.
Kobiety posiadają zbyt niski poziom testosteronu, aby mogły mieć nadmiar masy mięśniowej.
 Podnoszenie ciężarów zwiększa tempo przemiany materii. 
Większa ilość tkanki mięśniowej zużywa więcej energii, czyli spalamy większą liczbę kalorii. 
Spadki wagi i obwodów, jędrne ciało, delikatnie zarysowane mięśnie i większa siła – trening siłowy ma same plusy!
POLECAM! 
P.S. Jest szansa, że kiedyś polubię trening nóg.


1 komentarz: